Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kochać. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kochać. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 marca 2018

Dzień Kobiet

Wczoraj był Dzień Kobiet 😗
Wszystkim kobietom chciałam złożyć- choć spóźnione, ale szczere- życzenia, przede wszystkim spełnienia marzeń, realizacji planów. Życzę, żeby każda była spełniona jako kobieta, matka, żona, kochanka, singielka. Dużo uśmiechu, radości, dobrego seksu i mega zabawy. 
Wszystkiego co najlepsze,w końcu my kobiety zasługujemy na to  💋😀


P.S. Co prawda uwielbiam kwiaty, ale mój mąż wie lepiej co mi sprawi przyjemność i kupił mi wino 😁 Jak On mnie dobrze zna 👍👌

poniedziałek, 5 marca 2018

Bagaż życiowych doświadczeń

Każdy z nas ma swoje życie. Każdy sam przeżywa pewne rzeczy, sytuacje. Każdy próbuje radzić sobie z problemami na swój sposób. Jedni mają wspaniałą rodzinę, kochających rodziców, fantastyczne rodzeństwo, cudowne dzieciństwo. Inni patologiczną rodzinę, rodziców, którzy biją, krzyczą, karzą za najmniejsze przewinienia. Są osoby, które w dzieciństwie przeżywają traumę, która ma swoje odzwierciedlenie w późniejszym życiu. 

Nasze życie jest ciągiem zdarzeń, dlatego każde wydarzenie w naszym życiu, każda sytuacja ma ogromny wpływ na całe nasze późniejsze życie. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy jak ważne jest dzieciństwo, relacje tworzone już wtedy. W dzieciństwie zostają nam wpojone najważniejsze wartości, tworzy się więzi, pokazuje się świat. Dziecko uczy się jacy są ludzie, czego można spodziewać się po najbliższych. Obserwując zachowania nas dorosłych dziecko przyjmuje, że tak jest i tak należy postępować. Nieświadomie możemy wyrządzić dziecku wielką krzywdę.

Te tematy są mi bliskie. Przede wszystkim dlatego, że mam pewne doświadczenia z dzieciństwa i przemyślenia, poza tym mam dzieci i sama wiem jak bardzo trzeba uważać. Dzieci są jak gąbki. Słowa wypowiedziane ot tak przez dorosłego zostają zapamiętane i nawet po dłuższym czasie mogą zostać nam przypomniane przez szkraba. Należy bardzo uważać, dziecko niby nie słucha, ale ma tak podzielną uwagę, że nawet z drugiego pokoju odpowie 😀 Ogromne znaczenie ma to w jaki sposób zwracamy się do dziecka, co mówimy, czy straszymy, czy kochamy, przytulamy. 

Staram się codziennie mówić moim dzieciakom, że je kocham. Często się przytulamy. Rano i wieczorem dajemy sobie buziaki. Niko, mimo, że ma 10 lat nie ma problemu z przywitaniem się ze mną buziakiem, nawet przy kolegach. To jest fajne uczucie. Chciałabym jeszcze otworzyć się na trudne tematy, ale pracuję nad tym. Trochę jest z tym problem, bo nie bardzo wiem jak o pewnych rzeczach mówić, jak pewne rzeczy nazywać. Mam nadzieję, że moje dzieci będą do mnie przychodzić po radę, że będą dzielić się radościami i smutkami. To dla mnie ogromnie ważne.

Kupiłam książkę, którą wręcz pochłonęłam. Tytuł może trochę przerazić i wiele sugerować. Autor książki pochodzi z dysfunkcyjnej rodziny, w której był alkohol, ojciec bił matkę i dzieci. Coś strasznego zgotować taki los swoim bliskim. Wiele osób nie wie co to znaczy. Każdy twierdzi, że taka kobieta powinna odejść i dać dzieciom lepsze życie. Niestety jest wiele kobiet, które nie mają gdzie iść, nie mają pieniędzy, pracy, żadnych perspektyw i trwają w takim toksycznym związku, który wpływa negatywnie na dzieci i całe ich późniejsze życie. Autor nie skupia się jednak tylko i wyłącznie na problemie alkoholu w rodzinie, na przemocy fizycznej, pokazuje, że przemoc psychiczna równie mocno krzywdzi i rani bliskie osoby. Nad tym warto się zastanowić. 

Książka napisana bardzo lekko, daje do myślenia. Dzięki tej książce nawet najbardziej poraniona i skrzywdzona osoba może sobie pomóc. Jest tam wiele porad, wskazówek, jak można zmienić swoje życie. Bardzo podoba mi się rozdział VI "Wsparcie", w podrozdziale "Pozytywne nastawienie" można przeczytać takie tam banały: "Jesteś o wiele silniejszy niż myślisz", "Dbaj o siebie, zarówno o swoje ciało ja i duszę i umysł", "dasz radę", "uda ci się", "możesz to zrobić". Ktoś mógłby spojrzeć i powiedzieć co to za pierdoły, od gadania nic się nie stanie. Ja jednak wiem z doświadczenia, że to jak myślimy, co mówimy ma ogromne znaczenie. Należy wierzyć w siebie. Jakieś dwa lata temu uwierzyłam w siebie i w moje marzenia. To spowodowało, że spełniłam największe marzenie życia. Planuję dalej, ale to wymaga czasu, gotówki, więc działam. I wiem, że i tym razem się uda, bo bardzo w to wierzę.

P.S. paznokcie wykonania Moniki Szymczak z Salonu Kosmetycznego "Pretty Woman" Monika Sołtysiak.

środa, 14 lutego 2018

Walentynki. Zakochani są wśród nas.

W tym roku Walentynki przypadają jakoś tak nieszczęśliwie w środę popielcową! 
Nie wiadomo w sumie co w tym dniu robić. Znalazłam dziś tekst, który mnie rozwalił i rozbawił jednocześnie (poniżej). Ale czy to nie jest prawdziwe? Po wielu latach bycia razem nie chce nam się wymyślać, obchodzić jakiegoś tam święta zakochanych. Każdy twierdzi, że przecież powinno się kochać i okazywać miłość drugiej osobie codziennie!
Owszem. Też jestem tego zdania i tak też robię. 💕
Wszyscy tak mówią, a na codzień widać jak to wygląda. Coraz więcej rozstań, rozwodów, miłości jakoś nie widać. 
A ja tradycyjnie kocham mojego "starego" mężusia na zabój. Nie wstydzę się tego. A dziś planów nie mamy, po pierwsze bo mąż chory, po drugie bo nie mamy ochoty, bo to nie nasza tradycja. Chociaż już nawet miałam ochotę zarezerwować stolik w knajpce, ale niestety choroba rozkłada Go coraz bardziej. Dlatego ten dzień spędzimy w domu, z dziećmi, pogramy w 5 sekund i też będzie fajnie.
Wszystkiego najlepszego Wszystkim Zakochanym 💘



wtorek, 16 lutego 2016

Walentynki :)

Nigdy nie przywiązywałam wagi do tego święta. Zawsze uważałam, że kochać trzeba się codziennie bez względu na wszystko. Ja bardzo kocham mojego męża, co podkreślam przy każdej możliwej okazji. Oczywiście zdarzają się dni kiedy nie rozmawiamy ze sobą- to normalne w związku! Ostatnio nie odzywaliśmy się do siebie prawie przez tydzień, ale jak fajnie się było później godzić :) i o to chodzi! :) Chociaż ja jestem zdania, że należy rozmawiać, zawsze, wszędzie i o wszystkim. Na tegoroczne Walentynki zaplanowałam jednak wyjazd do kina na "Planetę singli". Powiedziałam mężowi, że zrobiłam rezerwację w kinie w Poznaniu, i w sobotę jedziemy. Stwierdziłam, że też chcę sobie zrobić takie święto :) Kolejki do kina były gigantyczne! Na parking oczywiście nie było po co wjeżdżać, więc stanęliśmy na trawie niedaleko kina. Do kasy przybiegliśmy na ostatnią chwilę, rezerwacji już dawno nie było- to było do przewidzenia! Kupiłam 2 bilety i poszliśmy na salę- o popcornie też nie było mowy bo pół filmu byśmy stali, więc stwierdziliśmy, że nie ma co - idziemy na film. Sala pełna po brzegi. Odczekaliśmy jakieś 5 minut i film się zaczął. Myślałam, że to kolejna polska "komedia", na której będę ryczała jak bóbr, ale nie! I tu zaskoczenie! Film mega dobry, śmieszny, mi makijaż się rozpłynął. Babka, która siedziała za nami chyba posikała się w gacie bo kwiczała na całe gardło. Ja byłam popłakana ze śmiechu. Fakt, że końcówka była wzruszająca, ale film mogę polecić ze spokojnym sumieniem. Jakbym mogła przeszłabym się jeszcze raz. Karolak, Więdłocha, Stuhr i Książkiewicz dali czadu. Polecam gorąco :)


cyt."Wiek przed urodą" - kto był ten wie :)


indeks


W same Walentynki, czyli w niedzielę, dzień jak co dzień. Mąż pojechał do miasta, ja naiwna myślałam, że po kwiaty, a On wrócił bez. Wkurzyłam się i nie omieszkałam mu tego oznajmić. Pyta co się stało, to ja mu odpowiadam, że naiwna jestem bo myślałam, że kwiaty mi przywiezie a On na pusto wraca. Przepraszał, że zapomniał itd. Ale i tak musiał jechać po klienta kolejny raz do miasta, więc wrócił już z różami i uśmiech mi wrócił :) Tego dnia byliśmy u męża brata na urodzinach, ale po powrocie kiedy dzieci poszły spać, nalałam sobie winka, mąż drinka i siedzieliśmy do późna i rozmawialiśmy. Dawno tak dobrze nam się nie rozmawiało. Pogadaliśmy od serca o wszystkim, co nas boli, czego się obawiamy, z czego jesteśmy dumni, co nas uszczęśliwia, jakie mamy plany, marzenia i sposób realizacji wszystkich zamierzeń. Było super :) Polecam każdej parze spokojny wieczór przy świecach, lampce dobrego wina i można rozmawiać do białego rana :) Nawet po 19 latach bycia razem można się ze sobą dogadywać i kochać ponad wszystko. Nie zapomnę słów mojego męża, że zakochuje się we mnie na nowo!!! Chyba każda kobieta chciałaby po tylu latach coś takiego usłyszeć :) Dbajmy o nasze drugie połówki, dbajmy o związek, o rozmowę, o wszystko :)


miłość