P.S. Co prawda uwielbiam kwiaty, ale mój mąż wie lepiej co mi sprawi przyjemność i kupił mi wino 😁 Jak On mnie dobrze zna 👍👌
piątek, 9 marca 2018
Dzień Kobiet
P.S. Co prawda uwielbiam kwiaty, ale mój mąż wie lepiej co mi sprawi przyjemność i kupił mi wino 😁 Jak On mnie dobrze zna 👍👌
sobota, 17 lutego 2018
Walentynkowe różyczki
czwartek, 10 marca 2016
8 marca Dzień Kobiet :)
Od rana uśmiech na twarzy. Prezent i kwiatki od męża zaskoczyły mnie bardzo :) w pracy równie miło! Kwiatki od dyrektora, od "moich" chłopaków z zespołu :) Cały dzień miałam dobry humor. Słyszę o komunistycznym święcie, o wręczaniu goździków i rajstop, ale co tam! To było kiedyś a takie dni są potrzebne, żeby kobiety poczuły się wyróżnione. Każda z nas chce poczuć się wyjątkowa. I tak, jak jeszcze kilka lat temu twierdziłam, że to bez sensu, że po co kwiaty, że po co ta cała otoczka, tak teraz zmieniło mi się totalnie i wręcz oczekuję pamięci ze strony męża i małego kwiatka, albo drobnego upominku. Dlaczego nie? To miłe, nawet bardzo! :) Byłam zawsze samowystarczalna, nie oczekiwałam kwiatów, ani prezentów na żadne okazje. Ale w pewnym momencie zaczęłam czuć się z tym źle. Chciałam być adorowana, chciałam poczuć się kobieco, pięknie, chciałam wiedzieć, że ktoś o mnie myśli, że ktoś robi coś dla mnie. Jak to kobieta- zamiast powiedzieć czekałam! I oczywiście nigdy nie mogłam się doczekać. Aż w końcu zdobyłam się na szczerą rozmowę z moim mężem, że oczekuję takiej adoracji, że chcę czuć się kochana, że takie drobne prezenty są dla mnie ważne. Zrozumiał. Od tego czasu jest bardzo fajnie, kwiatki na dzień kobiet to już normalne, co najważniejsze kwiatki ot tak też są! :) Mam mądrego i bardzo kochanego męża :) Z okazji Dnia Kobiet życzę każdej, żeby miała u swego boku tą jedyną, ukochaną osobę, która będzie ją rozumieć :)
Przez przypadek zostałam zapisana na kolejną wizytę na manicure właśnie na 8 marca :) w tym dniu nowe paznokcie to świetna sprawa :) posiedzieć wśród kobiet i pogadać o wszystkim, czego chcieć więcej :) wybrałam kolory wiosny-mimo, że za oknem śnieg, ale już niedługo ... czekam :) paznokcie wyszły naprawdę fajnie, jak zwykle inwencja twórcza Pani Moniki :)
Polecam :)
czwartek, 8 października 2015
Jesienne porządki
Nadchodzi jesień. Zbliża się wielkimi krokami. Brak ciepła i ładnej pogody niestety udziela mi się coraz bardziej. Strasznie nie lubię zimna. Muszę mieć około 30 stopni, żeby mi było komfortowo. Jesienią jedyne co mi się podoba to siedzenie wieczorami na kanapie, pod ciepłym kocem z ciepłą herbatą. Lubię patrzeć w rozpalony i trzaskający ogniem kominek. Do tego dobra książka i mogę nic innego nie robić. Chociaż jak to zrobić w starciu z dwójką małych terrorystów? Są chwile, że się udaje. Jesień to też czas porządków przed domem i na ogrodzie. Ogród będę musiała uporządkować bo troszkę go zapuściłam. Ale promocje kwiatowe w marketach spowodowały, że nabrałam ochoty na posadzenie nowych kwiatów w donicach przed domem. I tak mój kochany mąż zakupił mi wrzosy- ponoć przynoszą nieszczęście! Też o tym słyszeliście? Jakoś nie wierzę i zdecydowałam się je posadzić. Wyglądają bardzo ładnie. Poniżej kilka zdjęć. W okrągłych donicach posadziłam po jednej sztuce i żeby nie było widać ziemi naokoło wysypałam kasztany, w jedną donicę włożyłam też szyszki. Chociaż nie mam zdolności manualnych- żadnych- do kompozycji kwiatowych już wcale, zdaje mi się, że wygląda to całkiem dobrze. Zresztą sami oceńcie.
Wrzosy kupione w Lidlu za 4,88zł/sztukę
Polecam :)

