Wybrałam kolory letnie, w sam raz na wakacje.
Pomarańcz bardzo mi się spodobał, chociaż pierwotnie miał być błękit :) ale kobieta zmienną jest! :)
Do tego róż pojawił się na dwóch palcach i pieczątki. Tak mi się umyśliło i tak jest :)
Ale co tam. Już próbowałam różu, ale tym razem jest słodko, landrynkowo :) O dziwo mój mąż nie skomentował koloru, nawet mu się spodobał. Mi też podoba się ta wersja. Pasowała do moich weselnych kreacji, butów i opaski na głowie. Nie, nie byłam cała na różowo- tego bym nie zniosła :) Ale kolory były delikatne- beż, delikatny pomarańcz i róż. Najlepiej będzie, jak sami zobaczycie moje różowe szaleństwo :) i jeszcze kilka kamieni Svarowskiego
Jak zwykle podziękowania dla Moniki z Ogrodów Urody :)
Wczoraj kolejna wizyta u mojej manicurzystki Moniki :) ta dziewczyna wprawia mnie w coraz większe zadziwienie. Jest niemożliwa. Przyszłam nastawiona, że będzie miała dla mnie kilka propozycji odnośnie NY na paznokciach. Pytam o to jak to widzi, co może mi zaproponować, może coś wymyśliła, a Ona na to, że całkiem zapomniała. Poczułam się rozczarowana. Przecież miała przemyśleć temat, zaproponować coś fajnego. Pomyślałam, że może następnym razem, ale Ona na to, że nie ma problemu, zaraz coś wymyśli :) I wymyśliła! Poszukała obrazy w Google i już, zaczęła malowanie.Efekty możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach, jest niemożliwa!
Monika, "moja" dziewczyna od paznokci, jest cudowna :) Poprosiłam, żebyśmy mówiły sobie po imieniu, bo tak będę lepiej się czuła. Znowu tam byłam, znowu to zrobiłam :) Mam piękne, czerwone paznokcie z dwoma elementami, które Monika wymyśliła dla mnie. Ona wie, że może zrobić wszystko z moimi paznokciami. Wie, że zgodzę się na wszystko, nawet kolory zbliżone do różu i fioletu weszły w grę :) to już jest nawet dla mnie szok! :) Tym razem takie motywy, ale dałam Monice do myślenia- następnym razem poproszę na paznokciach coś, co dla mnie jest ważne, czyli ... Nowy Jork :) Monice zaświeciły się oczy, więc liczę na Jej inwencje twórczą :) a później, no cóż, mam kolejne pomysły, ale o tym szaaaa.... :)
Tradycją stało się już, że co 3 tygodnie zaglądam do "Ogrodów urody", żeby poddać się zabiegowi upiększenia swoich paznokci. Lubię to. Czuję się tam tak dobrze i komfortowo. Zawsze marzyłam o tym, że przychodzę i nie muszę nic mówić, pomysł już jest i wykonanie pewne. Nie zawiodłam się. Pani Monika przygotowana. Wybrałam tylko kolor- fuksja! Nie lubię różu, fioletu, ale ten kolor mnie urzekł. Stwierdzam, że na starość zaczynam się zmieniać i momentami sama jestem zdziwiona, ale podoba mi się to. Życie byłoby szare i nudne, gdyby cały czas było tak samo. Jak zwykle czas minął szybko, w miłym towarzystwie. Paznokcie zrobione perfekcyjnie. Tym razem wzór na paznokciach prosty, ale dość trudny do wykonania. Zobaczcie sami, zdjęcie co prawda nie oddaje koloru, ale sam zamysł i owszem.
CUDOWNIE :) POLECAM :)
Od rana uśmiech na twarzy. Prezent i kwiatki od męża zaskoczyły mnie bardzo :) w pracy równie miło! Kwiatki od dyrektora, od "moich" chłopaków z zespołu :) Cały dzień miałam dobry humor. Słyszę o komunistycznym święcie, o wręczaniu goździków i rajstop, ale co tam! To było kiedyś a takie dni są potrzebne, żeby kobiety poczuły się wyróżnione. Każda z nas chce poczuć się wyjątkowa. I tak, jak jeszcze kilka lat temu twierdziłam, że to bez sensu, że po co kwiaty, że po co ta cała otoczka, tak teraz zmieniło mi się totalnie i wręcz oczekuję pamięci ze strony męża i małego kwiatka, albo drobnego upominku. Dlaczego nie? To miłe, nawet bardzo! :) Byłam zawsze samowystarczalna, nie oczekiwałam kwiatów, ani prezentów na żadne okazje. Ale w pewnym momencie zaczęłam czuć się z tym źle. Chciałam być adorowana, chciałam poczuć się kobieco, pięknie, chciałam wiedzieć, że ktoś o mnie myśli, że ktoś robi coś dla mnie. Jak to kobieta- zamiast powiedzieć czekałam! I oczywiście nigdy nie mogłam się doczekać. Aż w końcu zdobyłam się na szczerą rozmowę z moim mężem, że oczekuję takiej adoracji, że chcę czuć się kochana, że takie drobne prezenty są dla mnie ważne. Zrozumiał. Od tego czasu jest bardzo fajnie, kwiatki na dzień kobiet to już normalne, co najważniejsze kwiatki ot tak też są! :) Mam mądrego i bardzo kochanego męża :) Z okazji Dnia Kobiet życzę każdej, żeby miała u swego boku tą jedyną, ukochaną osobę, która będzie ją rozumieć :)
Przez przypadek zostałam zapisana na kolejną wizytę na manicure właśnie na 8 marca :) w tym dniu nowe paznokcie to świetna sprawa :) posiedzieć wśród kobiet i pogadać o wszystkim, czego chcieć więcej :) wybrałam kolory wiosny-mimo, że za oknem śnieg, ale już niedługo ... czekam :) paznokcie wyszły naprawdę fajnie, jak zwykle inwencja twórcza Pani Moniki :)
Kolejna moja wizyta w Ogrodach Urody. Poza mile spędzonym czasem, wyszłam z pięknie zrobionymi paznokciami. Tym razem zażyczyłam sobie czerni. Resztę pozostawiłam inwencji twórczej dziewczyny, która mnie obsługiwała. Wyszło nieźle, choć to cały czas nie ta dziewczyna, którą jestem zachwycona. Całe szczęście kolejne wizyty mam umówione już do Niej. Paznokcie czarne z dodatkiem srebra. Delikatne zdobienia sprawiły, że nie jest aż tak mrocznie. Podobają mi się :)
Sylwester będzie w domu, jak już od kilku lat, kiedy na świecie pojawiły się dzieci, ale jak zwykle spędzimy go bawiąc się do rana przy fajnej muzyce, z serpentynami, balonami, trąbkami, szampanem dla dzieci i pysznym jedzeniem. Planuję założyć moją "starą" sukienkę w kolorze srebrnym, więc paznokcie jakby będą pasować. Ale będzie zabawa :) już nie mogę się doczekać :)
Jestem zadowolona :) Wreszcie mam paznokcie na jakie czekałam kilka ostatnich wizyt :) Wreszcie wizyta u dziewczyny, która czyni cuda na paznokciach, malując pędzelkiem wszystko ręcznie, a nie jak inne Jej koleżanki naklejając jakieś dziwne naklejki. Szłam na tą wizytę z pewną wizją- chciałam na 2 paznokciach postacie z bajek. Dziewczyna zaproponowała, że pokaże mi świąteczną paletkę, którą właśnie skończyła i jakbym chciała może pomalować mi paznokcie w świąteczne wzory. Jak już pisałam- JESTEM ZADOWOLONA- nawet bardzo :)
Po miesiącu moje paznokcie wyglądały bardzo źle. Urosły i zaczęły się łamać. Trzymały się tylko dlatego, że hybryda jest wytrzymała. Szłam na kolejną wizytę do kosmetyczki pełna obaw. Co ona zrobi z tymi paznokciami? No i jak zwykle jestem bardzo zadowolona. Paznokieć w najgorszym stanie został sklejony i potraktowany żelem, więc nawet nie widać, że coś było nie tak. Dziś nie miałam pomysłu co zrobić, więc zdałam się całkowicie na profesjonalną obsługę. Mam dziś czerwone paznokcie i dwa ciemne, z pięknymi wzorami, ręcznie malowanymi. Cudowny wieczór.
Moje paznokcie wymagały już doprowadzenia do porządku. Coś sobie umyśliłam w głowie i poszłam dziś z tym pomysłem. Oczywiście nie było problemu z realizacją. Efekty poniżej. Pomysł w pełni mój, wykonanie zostawiłam profesjonalistce. Jestem bardzo zadowolona.
Chwila relaksu- potrzebuję tego od czasu do czasu. Wypad do kosmetyczki to jedna z takich chwil. Moje paznokcie potrzebują odświeżenia. Ostatnio nie byłam zadowolona z efektów pracy innej Pani kosmetyczki, ale o tym pisać nie będę. Skupię się na Ogrodach Urody w Śremie (woj.wielkopolskie). Muszę przyznać, że trudno było się dostać, terminy są bardzo napięte. Ale doczekałam się i dziś był właśnie ten dzień. Kiedy weszłam zobaczyłam piękny wystrój, cała ściana w deskach malowanych bejcą, czysto, schludnie i bardzo przytulnie. Atmosfera bardzo fajna. Od samego wejścia widać, że pracuje tam profesjonalna kadra, znająca się na rzeczy. Moimi paznokciami zajęła się młoda dziewczyna, nienachalnie zagadując. Wskazałam na facebook'u jaki wzór mnie interesuje i zabrała się do pracy. Ściągnięcie poprzedniej hybrydy, pomalowanie, namalowanie kwiatków i linii zajęło 50 minut, byłam zdziwiona, ponieważ zazwyczaj u innych kosmetyczek trwało to ponad godzinę. Co ważne otrzymałam pilniki, którymi miałam piłowane paznokcie i na następną wizytę mam je ze sobą przynieść (higiena zachowana). Za wizytę zapłaciłam 45 zł co mile mnie zaskoczyło, od razu umówiłam się na kolejne 2 wizyty.