Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowy rok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowy rok. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 grudnia 2016

Szczęśliwego Nowego Roku :)

Zbliża się wielkimi krokami! Nadchodzi 2017 rok! To już jutro. Będziemy ładnie ubrani, uśmiechnięci, bawić się do rana. Lubimy te nasze wspólne Sylwestry. Będzie jak zwykle dobre jedzenie, coś do picia. Ale tym razem chciałam zabrać moją rodzinę na imprezę plenerową, którą organizują w naszym mieście. A później nad ranem obejrzę relację Sylwestra z Nowego Jorku. I będę zazdrościć tym wszystkim ludziom, że tam są, że słyszą na żywo utwór Franka Sinatry "New York, New York". Ach... już nie mogę się doczekać :)


W tym nadchodzącym roku życzę Wam wspaniałych przeżyć, cudownych podróży, miłosnych uniesień. Życzę Wam wszystkim, żebyście mogli być sobą. Żebyście mogli robić to, co lubicie. Realizujcie plany, spełniajcie marzenia. Niczego nie żałujcie. Wszystkiego próbujcie. Uśmiechajcie się. Otaczajcie się dobrymi ludźmi. I bądźcie dobrzy, bo dobro powraca :)


SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU I SZAMPAŃSKIEJ IMPREZY SYLWESTROWEJ :)


Znalezione obrazy dla zapytania nowy rok 2017

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Święta, Święta i już po...

stroik


W tym roku święta przypadły dość nieciekawie. W sobotę Wigilia, niedzielę pierwszy dzień świąt, poniedziałek drugi i we wtorek do pracy! Już nie mogę się doczekać! Masakra. Ale w Święta było fajnie. Dzieci szczęśliwe, dostały furę prezentów. Syn dostał swój pierwszy telefon, więc jest mega podekscytowany, córcia wymarzoną hulajnogę, sklep do zabawy, lalki, misie, puzzle i pełno słodyczy. Święta spędziliśmy u rodziny, w domu tylko spaliśmy. Wigilia u mamy, pierwszy dzień świąt u szwagra, drugi znów u mamy. Było jak zwykle bardzo rodzinnie, miło, nie obyło się bez jakiś tam rodzinnych ekscesów, ale w gruncie rzeczy było fajnie. Dom wysprzątany, ustrojony, choinka będzie stała do 6 stycznia. Lubię ten czas i przeciągam go jak długo mogę. Dzisiaj byliśmy oglądać szopki w kościołach. Dzieci zachwycone. Szopki kolorowe. Co roku staramy się zwiedzić szopki. Taka jest nasza tradycja od 8 lat, kiedy nasz syn pierwszy raz z nami pojechał. Mam nadzieję, że ta tradycja przetrwa i będziemy tak robić już zawsze. Mam nadzieję, że moje dzieci będąc już nastolatkami będą chciały z nami jeździć i oglądać wystroje świąteczne i szopki bożonarodzeniowe w kościołach.


Teraz czekamy na koniec roku, Sylwestra i kolejne wyzwania. Lubię sobie stawiać wyzwania. Dążenie do nich sprawia wiele radości, a osiągnięcie ich jest bardzo motywujące.


Na Nowy Rok życzę wszystkim wiele radości, uśmiechu, szczęścia, dużo zdrowia, bo w sumie bez tego nie będzie niczego innego. Życzę Wam dużo miłości, oparcia u ukochanej osoby. Życzę, żeby każdy mógł powiedzieć, że czuje się szczęśliwy, kochany, doceniany i spełniony. Ja jestem spełniona i cały czas zakochana :) Spełniajcie swoje marzenia, wyznaczajcie sobie cele, dążcie do nich z całych sił :) Kasy też Wam życzę, Wam i sobie też :)


DOSIEGO ROKU :)


choinka2 choinka

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Nowy Rok, nowe postanowienia...

Nadszedł Nowy Rok, 2016! W zeszłym roku udało mi się zrealizować kilka swoich postanowień. Przestałam palić papierosy, zmieniłam sposób odżywiania, co spowodowało spadek wagi :) nie udało mi się niestety wytrwać w medytacjach, jodze, regularnym ćwiczeniu. Ale... od czego kolejny rok i kolejne postanowienia? Kolejne albo te niezrealizowane! Początek roku motywuje mnie do tego, żeby coś zmienić, ulepszyć. Ulepszyć siebie przede wszystkim bo to o to chodzi. Każde postanowienie ma spowodować, że to ja będę czuła się lepiej. Od kilku lat jestem optymistką. Wielu ludzi tego nie rozumie, no bo jak może być, że jest dobrze, że wszystko się fajnie układa, że życie rodzinne jest moim spełnieniem, praca troszkę mniej, ale i to możemy zmienić. Od jakiegoś czasu szukam zajęcia, które dałoby mi radość, spełnienie, ale i wymierne korzyści. Jestem osobą ciekawą życia, lubiącą podróże, odkrywanie nowych miejsc. Chciałabym spróbować wielu rzeczy. Wierzę głęboko, że wszystko, co mi się marzy spełnię, prędzej czy później, ale spełnię. Rozmawiałam niedawno z moim mężem o moim największym marzeniu- wyjeździe do Nowego Jorku, spytał czy nie mogę mieć jakiś realnych marzeń, odpowiedziałam, że to jest realne marzenie, wystarczy tylko się postarać, nierealny jest wylot na Marsa-chociaż i to kiedyś będzie możliwe! Tak właśnie myślę. Mój mąż jest raczej domatorem, nie lubi wakacji, wyjazdów  i stąd ta Jego niechęć do takich moich pozytywnych myśli. Ja cały czas myślę o realizacji mojego marzenia i wiem, że mi się to uda :) a wszystko dlatego, że bardzo w to wierzę. Każdy z nas może wziąć sprawy w swoje ręce i poprowadzić swoje życie według własnych zasad. Ja zrealizowałam już kilka swoich marzeń, ale pomógł mi właśnie mój optymizm i głęboka wiara w to, że dam radę. Oczywiście odpowiedni plan jest niezbędny :)


Ale pamiętajcie wszystko zależy tylko od Was :)


Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku i spełniajcie marzenia, realizujcie plany :)